Wiersz W. Bełzy „Katechizm polskiego dziecka”

 

- Kto ty jesteś?
– Polak mały.
– Jaki znak twój?
– Orzeł biały.
– Gdzie ty mieszkasz?
– Między swemi.
– W jakim kraju?
– W polskiej ziemi.
– Czem ta ziemia?
– Mą ojczyzną.
– Czem zdobyta?
– Krwią i blizną.
– Czy ją kochasz?
– Kocham szczerze.
– A w co wierzysz?
– W Polskę wierzę.
– Coś ty dla niej?
– Wdzięczne dziecię.
– Coś jej winien?
– Oddać życie.

 

Piosenka „ Przygody Jeżyka Tuptusia”

 

Refren

Posłuchajcie, jeśli chcecie.

Tuptuś tysiąc przygód ma.

Dzieci siedzą zasłuchane,

razem z nimi słucham ja.

 

Gdzieś pod lasem, za polem, niedaleko,

obok łąki kolorowej nad rzeką

jest przedszkole. A w nim? Nie zgadniecie!

Mieszka jeżyk najmilszy na świecie.

Refren

 

 „ Dom dla lalek”-wiersz

Ty masz klocek, ja mam też,

potrzebny nam trzeci.

Zbudujemy dom wspaniały,

zaprosimy dzieci.

Jeden dom i drugi dom

już budują dzieci.

Te dwa domy – to dla misiów,

a dla lalek trzeci.

 

Wiersz D. Wawiłow  „Niewidzialna plastelina”

 

                                Ulepiłam mamie domek                                   

z niewidzialnej plasteliny,

dwa okienka, dwa kominy

z niewidzialnej plasteliny.

A w okienkach kwiatki bratki,

z niewidzialnej plasteliny,

a dla taty krawat w kwiatki

z niewidzialnej plasteliny.

Ulepiłam sobie pieska

mięciutkiego, z czarnym pyszczkiem

lalki, Kasię i Tereskę,

i pistolet, i siostrzyczkę.

Namęczyłam się ogromnie,

stłukłam łokieć, zbiłam szklankę...

Mama, tata, chodźcie do mnie!

Mam tu dla was niespodziankę!

Czemu na mnie tak patrzycie

i zdziwione macie miny?

Czyście nigdy nie widzieli

niewidzialnej plasteliny?

 

 Piosenka „ Na łące”

 

Dziś na łące trwa zabawa, 

fruwa motyl, skacze żaba.

Bociek chodzi wkoło stawu,

pewnie szuka tam obiadu.

 

Refren

Kle, kle, kle,

kle, kle, kle,

bociek żabkę zje.

Żabki skaczą i kumkają,

na bociana uważają.

Nagle wszystkie – hop do stawu,

został bociek bez obiadu.

Refren

 

Wiersz J. Ratajczaka „Śladem motyli”

 

Kiedy zamknę oczy

i na polu stanę,

wiodą mnie motyle

słońcem malowane.

Wiodą mnie do rzeki,

nad staw i na łąki

albo w górę wiodą

nad białe obłoki.

A kiedy się zmęczę

i nogi utrudzę,

wypocznę na kwiatku

rosnącym przy strudze.

 

Wiersza H. Łochockiej „Obrazek dla mamy”

Mamo,

namaluję ci obrazek

zupełnie sama.

Na tym obrazku

jesteśmy razem:

ja, twoja córka,

ty, moja mama.

A twój synek, mój brat,

podaje ci kwiat.

Jesteś pięknie ubrana,

uśmiechnięta i ładna

(rysowałam cię przecież

od rana!).

Tylko mi tu nie wyszło,

że ty, mamo,

jesteś bardzo, a bardzo

kochana!

 

wiersz L. Marjańskiej Jak rysować tatę?

 

Tatę wielkiego rysować trzeba,

choćbyś rysować miał cały dzień.

Niech jak szczyt góry sięga do nieba,

niech jak dąb rzuca ogromny cień.

Tata podobny jest do olbrzyma,

co na ramionach cały dom trzyma.

A że jest droższy ci od skarbu,

namaluj tatę złotą farbą.